A tak poza tym to ostatnio próbuje nauczyć się gotować. Ciasto wyszło nie jadalne, placki które miały być pyszne i puszyste jakimś cudem w moim wydaniu stały się węglem, Inne przywarły do patelni. Przynajmniej nie spaliłam domu. No i moja mama już nie narzeka że nic nie gotuje bo teraz nawet nie da mi dojść do kuchni